Wałbrzych nie będzie potrzebował w najbliższych latach nowego cmentarza. Inicjatywy Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych pozwolą na zaspokojenie ostatniej posługi na co najmniej 10 lat.
Teren o powierzchni około pół hektara wygospodarowano wokół cmentarza komunalnego przy ul. Żeromskiego.
- Zabiegaliśmy o to wiele lat, bo przy niewielkich nakładach mogliśmy się na długo zabezpieczyć przed nagłym brakiem miejsca do pochówków - mówi szefowa MZUK, Teresa Wójcikowska.
Tym samym planowana budowa nowej nekropolii w okolicach Podzamcza przestała być sprawą pilną.
- To nie oznacza całkowitej rezygnacji z tej lokalizacji, bo jest ona zapisana w planie zagospodarowania przestrzennego. Ale w najbliższych latach taka inwestycja nie jest planowana - mówi rzeczniczka Urzędu Miejskiego Ewa Frąckowiak.
W tej chwili miejsce pod pochówki przy ul. Żeromskiego są już gotowe, teren został wyrównany, kosztem 300 tysięcy zł wykonano też drogi dojazdowe.
- Tę powierzchnię możemy jeszcze w każdej chwili powiększyć - dodaje prezes Wójcikowska.
Zupełną nowością w Wałbrzychu będą tzw. kolumbaria, czyli miejsca do chowania urn. Taka inwestycja powstaje właśnie na terenie cmentarza przy ul. Moniuszki, gdzie miejsca na pochówek praktycznie nie ma od dawna.
- Zaplanowaliśmy, że w pierwszej kolejności zbudujemy 38 nisz, w każdej będzie można umieścić 4 urny. Praktycznie będzie to grobowiec rodzinny, ale zajmie mniej miejsca i będzie znacznie tańszy - mówi Teresa Wójcikowska.
Pierwsze kolumbarium powstaje tuż obok kaplicy cmentarnej, powinno być gotowe do końca listopada. Docelowo na cmentarzu przy ul. Moniuszki powstanie 150 nisz urnowych.
- To oznacza, że będą tam mogły spocząć prochy 600 osób - wyjaśnia Wójcikowska. Wałbrzych jest pierwszym po Wrocławiu miastem na Dolnym Śląsku, gdzie będzie można skorzystać z takiej formy pochówku. - Kremowanie zwłok jest coraz bardziej popularne, uważam więc, że kolumbarium okaże się bardzo potrzebne - podkreśla prezes Wójcikowska.