Jakich sztuczek użyli reżyser Andrzej Jakimowski i jego mały aktor Daniel Ul, że ich film "Sztuczki" zdobył najważniejsze nagrody na prestiżowych festiwalach w Wenecji i Gdyni? To pozostanie tajemnicą autorów dzieła, natomiast dla Daniela ważne jest, że niemal z dnia na dzień stał się gwiazdą formatu europejskiego. A wkrótce, być może, także gwiazdą kina światowego, ponieważ "Sztuczki" mają być nominowane do nagrody Oskara!
Jego przygoda z filmem zaczęła się od castingu w szkole. Od razu spodobał się reżyserowi, a wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. Znakomicie radził sobie z aktorskimi zadaniami, nie przeszkadzało mu, że udział w zdjęciach zajmie mu całe wakacje i kawałek roku szkolnego. Bez trudu wcielił się w rolę 8-letniego Stefka, który usiłuje skłonić nieobecnego ojca, by wrócił do rodziny. - Ten Stefek, to taki sam rozrabiaka, jak ja. Wcześniej nigdy nie myślałem o aktorstwie, ale teraz tak mi się spodobało, że w przyszłości chciałbym być aktorem - przyznaje młody artysta.